Stanowisko CAA Polska w sprawie nowelizacji ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami

W związku z nowelizacją ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, która wchodzi w życie 1 stycznia 2027 r. (Dz.U. 2024.647), oraz w odpowiedzi na list Konferencji Dziekanów i Dyrektorów Instytutów oraz na otwarty środowiska archeologicznego, jako Stowarzyszenie Computer Applications and Quantitative Methods in Archaeology – Poland (CAA PL) pragniemy zwrócić uwagę na wymiar problemu, który w dotychczasowej dyskusji pozostaje zaskakująco nieobecny, a który z perspektywy naszej organizacji jest najistotniejszy.

Polska jest dziś prawdopodobnie ostatnim krajem w Europie bez funkcjonującej centralnej, cyfrowej infrastruktury zarządzania dziedzictwem archeologicznym. Holandia ma ARCHIS od lat 90, Czechy – AMČR, z integracją badań, pozwoleń i raportowania, Dania – Fund og Fortidsminder i powiązany z nim DIME dla znalezisk hobbystycznych (DIgital MEtal detector finds), Szwecja – Fornsök zintegrowany z systemem decyzyjnym Riksantikvarieämbetet. Wielka Brytania posiada sieć HERs-ów (Historic Environment Records (HERs)) na poziomie hrabstw oraz PAS (Portable Antiquities Scheme), oba z otwartym API umożliwiającym automatyzację. Także Słowacja, Słowenia, Estonia, Litwa i Finlandia dysponują działającymi systemami operacyjnymi. Polska pozostaje przy analogowym i archaicznym AZP (Archeologiczne Zdjęcie Polski) – fenomenalnym jako historyczne przedsięwzięcie lat 70., ale w 2026 r. niefunkcjonalnym jako obiektywne narzędzie pracy – częściowo papierowe, częściowo zdigitalizowane. Decyzje konserwatorskie zapadają na podstawie wydruków, a sprawozdania z badań trafiają do urzędów na przenośnych nośnikach pamięci (pendrive, płyta CD, dysk zewnętrzny).

Ta sama administracja, która nie ma nowoczesnych, specjalistycznych narzędzi do zarządzania własnym zasobem, od 2027 r. c będzie zobowiązana obsłużyć liberalizację poszukiwań hobbystycznych przy pomocy aplikacji, której specyfikacja nie jest publicznie znana. To rodzi systemowy paradoks, gdyż obecne prawo już dziś pozwala na działania hobbystyczne i wiele osób oraz stowarzyszeń z tej możliwości korzysta zgodnie z obecnymi przepisami. Jednocześnie ten sam system konserwatorski potrafi wydać pozwolenie na poszukiwania hobbystyczne szybciej, niż profesjonalnemu archeologowi, w samych urzędach nie istnieją osobne formularze rozróżniające badania inwazyjne od nieinwazyjnych. Nie istnieje również baza danych osób z uprawnieniami archeologicznymi, co znacznie utrudnia wydawanie pozwoleń, gdyż za każdym razem urzędnik musi weryfikować dane wnioskodawcy.

Z tej diagnozy płynie wniosek, na którym CAA PL chciałoby oprzeć swój głos w debacie: priorytetem jest zbudowanie infrastruktury cyfrowej, bez której żadne rozwiązanie – ani restrykcyjne, ani liberalne – nie będzie funkcjonalne. Liberalizacja prawa bez infrastruktury spowoduje napływ niemożliwych do przetworzenia zgłoszeń. Jeśli te zostaną zaakceptowane ad hoc, może doprowadzić to do niszczenia dziedzictwa. Restrykcja bez infrastruktury utrwala stan obecny, w którym służby konserwatorskie nie posiadają narzędzi do płynnej pracy nad zasobem, którym zarządzają. Co istotne, rolę hobbysty w systemie opieki nad dziedzictwem da się zaprojektować dobrze, ale dopiero w obrębie systemu profesjonalnego, który musi istnieć wcześniej. Nigdzie w Europie nie zbudowano modułu hobbystycznego przed systemem profesjonalnym. 

Opracowanie takiego systemu może potrwać nawet pięć lat. W tym czasie  luka w prawie pozwoli na niekontrolowane poszukiwania hobbystyczne. Istnieje również ryzyko tworzenia organizacji korzystających z luki prawnej, które będą odpłatnie umożliwiały uczestniczenie w poszukiwaniach hobbystycznych dla osób z UE oraz z innych krajów, które w efekcie doprowadzą do gwałtownego rozwoju czarnego rynku sprzedaży polskich zabytków.

Zapis Art. 36c. ust 1. pkt 1 wskazujący na zabranianie poszukiwania w odległości mniejszej niż 10m pokazuje brak przeprowadzenia konsultacji z specjalistami, gdyż błąd pomiaru typowego nieprofesjonalnego odbiornika GPS (np. w telefonie komórkowym)  to +/- 3-5 m w terenie otwartym. Błąd taki rośnie w terenie zalesionym do przynajmniej 25 m, co zatem oznacza, że nie ma możliwości pełnej weryfikacji czy konkretne poszukiwania hobbystyczne są realizowane poza stanowiskiem czy na jego krawędzi. Ponadto, weryfikacja zasięgu w proponowanej aplikacji mobilnej z zasięgami stanowisk z AZP nie jest możliwa, ponieważ zasoby AZP, czyli wskazujące na położenie i granice stanowisk archeologiczne, nie zostały jeszcze w pełni zdigitalizowane. Ponadto, władze ustawodawcze nie mają świadomości ryzyka wykorzystania sztucznej inteligencji do wprowadzania fałszywych danych do proponowanej aplikacji mobilnej. Proponowana nowelizacja ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, która ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r. (Dz.U. 2024.647), została opracowana bez znajomości sytuacji ochrony dziedzictwa w Polsce, stopnia digitalizacji zasobów,  aspektów technicznych i parametrycznych sprzętów GPS, ani też nie jest przygotowana na rosnące zagrożenia cyfrowe, w tym nadużycia generatywnej sztucznej inteligencji.

Przeprowadzone przez CAA PL konsultacje z instytucjami konserwatorskimi, choć jeszcze cząstkowe, już dziś wskazują na braki kadrowe i techniczne niezbędne do pełnej realizacji weryfikacji merytorycznej dokumentacji cyfrowej i przestrzennej. 

Obecny stan rzeczy jest efektem wieloletnich zaniedbań w cyfryzacji administracji ochrony zabytków i pozostaje niekorzystny dla wszystkich uczestników systemu. Dla urzędów konserwatorskich oznacza on pracę z wykorzystaniem narzędzi narzędziami, które nie odpowiadają skali ani złożoności zarządzanego zasobu. Dla instytucji rządowych konieczność mierzenia się z narastającym niezadowoleniem grup społecznych, które chcą obywatelsko uczestniczyć w ochronie dziedzictwa na poziomie lokalnym i krajowym, a nie znajdują dla siebie funkcjonalnej ścieżki. Dla samych archeologów oznacza zaś pracę torpedowaną przez niejasne i niespójne zasady wykonywania zawodu, których praktyka różni się między województwami, instytucjami i niekiedy poszczególnymi urzędnikami. W tej sytuacji żadna ze stron nie jest w stanie wywiązać się z roli, którą system jej formalnie przypisuje.

Autorstwo: 

dr Nazar Buławka – prezes CAA PL

dr Julia Chyla – wiceprezes CAA PL

Piotr Wroniecki  – Montefortino Prospection & Digitalisation


Sygnatariusze:

dr Maria Legut-Pintal, Politechnika Wrocławska, Instytut Archeologii Uniwersytet Wrocławski

dr Marcin Maciejewski, Instytut Archeologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie 

Grzegorz Kiarszys,  Instytut Archeologii Uniwersytetu Szczecińskiego

Maciej Marczewski, Firma Archeologiczna GLESUM